Morze Bałtyckie jak każde inne słonowodne zbiorniki zawiera w sobie duże ilości bogactw naturalnych. Wbrew pozorom i utartym od wielu długich lat opinii, morze Bałtyckie wcale nie jest takie brudne i zanieczyszczone jak się zawsze wydawało. Okazuje się, jak donoszą badacze morskich głębin i ekosystemu morza Bałtyckiego, że nasze morze wcale nie jest morzem, gdzie życie zwierząt i roślin zamiera. Nadal z morza i jego dobrodziejstw korzystają ludzie trudniący się różnorakiego rodzaju zawodami. Na pierwszym miejscu stoją rybacy. To oni w największym stopniu korzystają z dóbr morza. Codziennie udają się w morze swoimi kutrami rybackimi, często już starej daty na połowy. Co najchętniej i najczęściej wyławiają? Przeważnie są to śledzie dorsze. Tych dwóch gatunków ryb w naszym morzu nigdy nie brakowało. Potem ryby są czyszczone i oddawane do skupu albo w niektórych przypadkach, rybacy sami zajmują się obrabianiem ryb. Rybacy zamieszkujący dane osadnicze Pobierowo domki doskonale pamiętają kiedy to morze było w najlepszym swoim dorodnym stanie, kiedy ryb było mnóstwo. Dzisiaj już jest ich trochę mniej – wspominają, ale nie ma na co narzekać. To co jest to się łowi. Pieniądze jednak, które rybacy otrzymują od skupów wcale nie są jakby się zdawało co niektórym jakieś nie wiadomo jak wielkich rozmiarów. Najczęściej rybacy muszą poświęcić dużo czasu na połowy, aby były na tyle obfite, aby dały sporą gotówkę.
Rybołówstwo w Polsce ostatnimi czasy jest nieco kulejące. To wszystko za sprawą tego, że połowy wcale nie są już tak opłacalne jak kiedyś. Dlatego też w dzisiejszych czasach powstały specjalne programy wspierające rybołówstwo w Polsce finansowane przez Unię Europejską. Z takiego programu korzystają m. in. rybacy z rejonu: Świnoujście, Pobierowo , Łeba i inne.